Chyba wiem, jak to jest, kiedy jedno bez drugiego nie umie i nie chce już być. Kiedy zostaję sam, choćby na kilka tygodni, zaraz przyczepia się do mnie jakieś choróbsko, jakaś grypa, a może koronawirus. I gdyby nie świadomość, że to tylko kilka dni, gdyby nie to, że w każdej chwili mogę zadzwonić, usłyszeć jej głos, a nawet ją zobaczyć, to chyba nie miałbym żadnej motywacji, żeby wyzdrowieć, żeby każdego ranka wstawać i zajmować się codziennymi sprawami. Na szczęście Jola ma dużo zajęć i bliskich wokół siebie, dlatego nie dokucza jej rozstanie tak bardzo. Na szczęście to tylko kilkanaście dni – i znowu będziemy blisko siebie…
Tag: rozstanie
Kiedy odejdę
Tak sobie pomyślałem, że kiedy mnie już nie będzie, to nie chcę żadnego pogrzebu ani grobu… ale proszę, naucz się jednego z moich wierszy, z tych, które napisałem dla Ciebie, na pamięć i od czasu do czasu powiedz go – sama sobie. W ten sposób będę przy Tobie… całkiem blisko…
