
zrobił mi M. jeszcze w lutym, komórką – jedno z niewielu, które wtedy się udały, ale jemu się tak ono spodobało, że zaraz zrobił sobie z niego tapetkę – twierdzi, że wyszłam na nim bardzo naturalnie, że oddaje moją urodę…

zrobił mi M. jeszcze w lutym, komórką – jedno z niewielu, które wtedy się udały, ale jemu się tak ono spodobało, że zaraz zrobił sobie z niego tapetkę – twierdzi, że wyszłam na nim bardzo naturalnie, że oddaje moją urodę…