
To już trzy lata naszego urzędowo potwierdzonego szczęścia – tu, w Fürth, w ratuszu, przed trzema laty wzięliśmy ślub… uwieńczenie naszej miłości… Dzisiaj świętujemy…


To już trzy lata naszego urzędowo potwierdzonego szczęścia – tu, w Fürth, w ratuszu, przed trzema laty wzięliśmy ślub… uwieńczenie naszej miłości… Dzisiaj świętujemy…

moja Pieszczoto zawsze jesteś wspaniałym kompanem … najcudowniejszą kobietą… wszystkim… po prostu. Wypijmy więc – za każdy paluszek Twoich stópek osobno… i za wszystkie razem… i za Twoją smukłą kostkę, której niezrównaną linię przecina jak lot jaskółki srebrny łańcuszek…
Jesteś … moim natchnieniem – moim pragnieniem … ale to już wiesz, od tej chwili, kiedy nasze usta się spotkały w pierwszym pocałunku – odtąd każdy pocałunek jest pierwszy i każde spotkanie jest poematem… chcę pójść z Tobą na pierożki … skraść Ci niezauważenie pocałunek … poczuć Twoją dłoń na moim policzku – powściągliwą i zachłanną jednocześnie …
Schylonej nade mną
twoje włosy łaskoczą
moją twarz
Oddechy nasze
wypełniają przestrzeń
pomiędzy wargami
Wspartej na mojej piersi
oczy jeszcze zamglone
usta jeszcze rozchylone
Na progu nadchodzącej nocy
przyrzekam ci
że będę ciebie kochał
dopóki bije moje serce…
Zamarznięta w mojej dłoni pustka przeminionej nocy
tej bezsennej bezimiennej i czarnej jak twoje oczy
Zaplątany na mych ustach ciepły posmak twego ciała
i ta cisza która z nocy na poduszce pozostała
Na mej piersi twojej głowy słodki ciężar czuję jescze
choć oddziela nas bezwzględnie zimny czas okrutna przestrzeń
Wypalony pod powieką twojej twarzy obraz senny
i twój zapach na pościeli nienazwany bezimienny
Póki jeszcze bezsłonecznie czekam trwam i drżę na zimnie
przyjdź i upieść mą bezsenność kochaj mnie i zostań przy mnie
jestem wichrem
który rozwiewa twoje włosy
głaszcze twoją skórę
chłodzi twoje czoło
jestem słońcem
które rozpala twoje policzki
zmusza cię do
zamknięcia powiek
jestem falą
omywającą twoje stopy
zmywającą twoje
ślady na piasku
jestem zapomnieniem
pieszczotą nieskończoną
dotykiem dłoni
na twoich nagich plecach