Fiołeczek

Dzisiaj moje Kochanie obchodzi swoje imieniny. Jak co roku, 15go czerwca jest okazja do świętowania, do wyjścia na shopping, do zjedzenia kilku smakołyków na kolację i wypicia butelki wina.

Wszystkiego najlepszego, Jolu!

W Niemczech jak i w większości krajów zachodnich, nie obchodzi się imienin, tradycyjne osobiste święto to urodziny – no bo w końcu dla każdego to jego najważniejszy dzień – tak, jak i dla bliskich. Imieniny, jako czczenie świętego patrona, nie mają dzisiaj już nawet w Polsce praktycznie racji bytu, bo większość współczesnych imion nie ma żadnego świętego za patrona i w kalendarzu dopisuje się je niejako na siłę – no bo kiedy tak naprawdę imieniny obchodzą Dżesika albo Kewinek?

Ale każda okazja jest dobra, żeby świętować, składać życzenia i pamiętać o kimś bliskim – zwłaszcza o moim najśliczniejszym Fiołeczku ❤️

Imieninowo

Fiołeczku mój najsłodszy, cieszę się, że mogę z Tobą świętować kolejne imieniny, kolejne lato, kolejne wakacje – za kilka dni nasza rocznica, a tymczasem dzisiaj wznosimy kielichy za Twoje zdrowie, Jolanto! Niech strumieniami popłynie wino i niech gra nam do tańca muzyka naszych najpiękniejszych dni, które ciągle są jeszcze przed nami – a Ty bądź mi zawsze moim radosnym Kwiatuszkiem, moim Szczęściem i moją Miłością!

Wołanie

Jak mam Ciebie zawołać
kiedy pośrodku nocy
wystygło już Twoje miejsce
obok mnie na poduszce?

Jak mam Ciebie zawołać
kiedy o poranku
moja wyciągnięta dłoń
dotyka Twojego ramienia?

Jak mam Ciebie zawołać
kiedy w żarze południa
stoję zagubiony na rozstajach
dróg wiodących do nikąd?

Jak mam Ciebie zawołać
kiedy na wieczornym niebie
jak pierwsze gwiazdy zapalają się
we mgle uliczne latarnie?

W samotności nieprzespanych nocy
W miłosnym uniesieniu o poranku
W trudzie codziennej wędrówki

Na pustyni wyziębłej pościeli
Na falach rwącej rzeki czasu
Na bezkresach Mlecznej Drogi

Zawołam Ciebie
najpiękniejszym imieniem:
Jolanto!

smutno…

… mi… Do diabła!

Jak orchidea pośród polnych kwiatów
ze wszystkich kobiet najpiękniejsza
Czarodziejko wieczornej godziny
jedyna moja Miłości

Uplotłem koszyk z księżycowej poświaty
żeby zebrać naręcza słów jak obłoki
ustawić je za sobą w równym szeregu
dla Ciebie Kochana

Ze wszystkich słów najpiękniejsze Twoje imię
niosę w ciemną noc jak pochodnię
modlitwy która zbawi mnie i zaprowadzi
do Twoich ust

Jolanto… Jolu najsłodsza…

Imieniny

Chciałem Ci wiersz napisać, z tysiącami słów
Splecionych niby kwiaty w ornamentów rymie
I nie umiałem znaleźć, o, daremny trud,
żadnego tak pięknego, jak Twe słodkie imię.

Chciałem Ci wyznać miłość w korowodzie barw
i niebo podarować, wyskrzone gwiazdami…
Cóż, stoję tak przed Tobą – i milczeniem warg
formuję Twoje imię jak most między nami,

jak odwieczną litanię do nieznanych bóstw,
jak zawiłe zaklęcie, formułę tajemną…
I serce moje drżące i gorączka ust,
i Twoja twarz, Jolanto, tak blisko przede mną…