Wieczory, jak ten…

Już za kilka dni będziemy siedzieć wieczorem na naszym balkoniku, przy blasku lamp, popijać herbatkę, albo drinki i cieszyć się sobą i naszym czasem spełnionym… Cieszę się, jeżeli mogę coś zrobić dla nas, dla naszej wspólnej radości – mam nadzieję, że posadzone przeze mnie dzisiaj kwiatki dobrze się przyjmą i rozwiną do przyjazdu mojej Żoneczki…

Pisałem poprzednio o wspomnieniach dawnych, nie zawsze łatwych dni… gdybyśmy wtedy wiedzieli, jaka będzie nasza przyszłość… słuchaliśmy piosenki „Co z nami będzie” i zadawaliśmy każde sobie w cichości to właśnie pytanie…