Człowiek ani się nie obejrzy, a już ponad półtora roku minęło od ostatniego tutaj wpisu… Tyle się w międzyczasie wydarzyło, a moje Kochanie zapomniało prawie że o tej witrynie – nic dziwnego, ma teraz inną, a i tam nie zawsze ma czas i ochotę coś napisać. Przyznam, że ja też już od dawna tu nie zaglądałem, nawet nie zauważyłem, jak do strony wkradł się błąd i cała witryna była – kto wie, jak długo – niedostępna. Ale teraz już jest wszystko naprawione, nawet, jeżeli jeszcze w niektórych miejscach należałoby poprawić kilka drobiazgów. W sumie też nie wiadomo, czy witryna ta jest „responsive”, to znaczy, czy wyświetla się odpowiednio na urządzeniach mobilnych – myślę, że raczej nie, przynajmniej nie dopasowywałem tego szablonu do urządzeń mobilnych, tak jak w przypadku witryny Być Kobietą (to ta druga witryna mojej żony).
Za kilka dni będzie nasza siódma rocznica ponownego spotkania po latach… okazja, aby przypomnieć sobie o tym miejscu w wirtualnym świecie, które towarzyszy nam niemalże od samego początku: pierwszy artykuł powstał 28 lipca 2009 roku, w miesiąc po tym pierwszym spotkaniu…

To zdjęcie zobaczyłem po trzydziestu latach i od razu ją poznałem – nagle odżyło uczucie, zagubione i zapomiane przed laty… Tym razem na szczęście…
Może kiedyś znowu napiszę jakiś wiersz dla mojej Ukochanej… lecz obecnie wolę spędzać czas w jej bliskości, cieszyć się jej obecnością i zajmować banalnymi, codziennymi czynnościami, które umilają nam życie: gotowaniem, przyrządzaniem drinków, grą w „Wiejskie Źycie”… W codzienności przy Jej boku odnalazłem moje szczęście, mój spokój, moją przystań.
Dwa i pół roku jesteśmy małżeństwem i mieszkamy razem… przed siedmiu laty nawet nie śmiałem o tym marzyć – a teraz mogę na dzień dobry całować Jej stópki, Jej usteczka… Jak bardzo wszystko się zmieniło!
Myślę, że trzeba to miejsce tutaj ożywić, nadać mu należne znaczenie naszego wirtualnego towarzysza, nawet jeżeli nikt inny oprócz nas tego nie czyta – kiedyś będziemy wspominać początki naszego nowego życia i być może odnajdziemy tutaj właśnie kilka okruchów minionego czasu.