Teraz już jestem dziadkiem niejako „zatwierdzonym” – w ostatnią sobotę odwiedziliśmy naszego wnusia i wolno mi było potrzymać go na rękach… W końcu wnusio przestał być dla mnie postacią z opowieści i zdjęć, a stał się realnym, przesłodkim maluszkiem…
Szósta rocznica ślubu
Dokładnie sześć lat temu w Urzędzie Stanu Cywilnego (Standesamt) w Fürth zakończyła się nasza odyseja – po ponad trzydziestu laty odnaleźliśmy się i tym razem los był nam – mnie – łaskawy.
Czytaj dalej „Szósta rocznica ślubu”Kolejna rocznica
Za kilka dni nasza kolejna rocznica ślubu – w najbliższych dniach napiszę z tej okazji specjalny artykuł. Dzisiaj tylko taka refleksja: jak ten czas szybko leci! Jeszcze niedawno jeździłem co drugi weekend do Wrocławia, jeszcze niedawno robiłem przeprowadzkę mojego Słoneczka do naszego małego gniazdka w Fürth, jeszcze niedawno w ratuszu braliśmy ślub i po ślubie poszliśmy we dwoje do greckiej restauracji na obiadek…
Za kilka dni minie sześć lat od tego momentu. I z każdym rokiem jest nam ze sobą coraz lepiej, coraz lepiej się rozumiemy i kochamy się niezmiennie. I niezmiennie mamy nadzieję na jeszcze wiele, wiele rocznic…
Święta, święta…
… i po świętach. W tym roku zostaliśmy w domu na sylwestra – po czterech z rzędu pobytach w hotelu „Dziki Potok” w Karpaczu postanowiliśmy dla odmiany przywitać Nowy Rok w domowych pieleszach. Ale jeszcze przedtem – Boże Narodzenie…
Czytaj dalej „Święta, święta…”Mały pomocnik Świętego Mikołaja

Dzisiaj Święty Mikołaj przynosi grzecznym dzieciom prezenty, a niegrzecznym – rózgi… a do nas przysłał swojego malutkiego pomocnika, który obdarował nas promiennym uśmiechem – widocznie byliśmy bardzo grzeczni w mijającym roku!
Spełnione marzenia
Już od młodych, szczenięcych lat marzyliśmy o tym, aby kiedyś zobaczyć „na żywo” naszych ulubieńców, słynną grupę rockową „Deep Purple”. W dawno i słusznie minionych czasach było to niemożliwe, potem były inne priorytety. Dopiero niedawno, przypadkiem, dowiedzieliśmy się, że Deep Purple dają ciąg koncertów w Europie, najbliższy termin i miejsce było w niedzielę, 1go grudnia w Klagenfurt (Austria). Zakupiliśmy bilety, zarezerwowaliśmy hotel i w ten sposób mogliśmy spełnić nasze marzenia – a przynajmniej niektóre z nich.
Czytaj dalej „Spełnione marzenia”Pyziaczek

Tymczasem nasz wnusio rośnie jak na drożdżach. Aż miło popatrzeć na tę pogodną buzię – i trudno uwierzyć, że to wesołe dziecię tak daje w kość rodzicom, że marzą już tylko o dwóch godzinach nieprzerwanego snu…
Reklamy
No, właśnie, reklamy… To jeszcze jeden aspekt – niekoniecznie pozytywny – posiadania bezpłatnego bloga na wordpress.com. Ponieważ blog jest bezpłatny – a nikt nie daje nic za darmo – pomiędzy wpisami mogą pojawić się przeróżne reklamy. Co dokładnie i w jakiej ilości, o tym decyduje wordpress.com, ja nie mam tu żadnego wpływu, ani na ilość, ani na treść owych reklam.
Trudno, zawsze jest coś za coś. Jak już pisałem, moim nadrzędnym celem jest, aby blog ten przetrwał jak najdłużej, czego niestety nie mogę osiągnąć używając własnej (wynajętej) webspace. Dlatego godzę się na ograniczenia pamięci, na brak wtyczek i na reklamy. Mam nadzieję, że nasi Goście nam tego nie wezmą za złe…
Uroczyście
W dzień urodzin mojego Promyczka wybraliśmy się po śniadaniu do miejscowości Wertheim, gdzie znajduje się taka „wioska” z outletami, w których można kupić taniej produkty znanych firm produkujących modę i inne ładne rzeczy.
Czytaj dalej „Uroczyście”Urodziny

Moje Kochanie obchodzi dzisiaj urodziny – okrągłe 60 latek… a ciągle młoda i piękna, jak w dniu, w którym zobaczyłem ją po raz pierwszy po latach…
Dzisiaj świętujemy. Najpierw o północy życzenia, potem rano śniadanko i na shopping. Potem obiad we włoskiej restauracji, a wieczorem dalszy ciąg świętowania…
Moje Kochanie, bądź moim Szczęściem przez długie lata, wspólne lata w zdrowiu i wszelkiej pomyślności!




