Nie ma

nie ma dla mnie innych oczu, niż twoje 
– ciemne i przepastne, 
rozszerzone źrenice 
spowiadają się z grzechu 
pragnienia…

nie ma dla mnie innych myśli, 
jak tylko o tobie 
– motyle wplecione 
w burzę twoich włosów 
na poduszce …

cóż jeszcze może być innego?

Chrzciny

Dzisiaj chrzciny mojej kochanej – pierwszej – wnusi, Ninki… już od kilku dni w gorączce przygotowań, wczoraj ostatnie akordy… Dzisiaj jest ten wielki dzień dla malutkiej, jej rodziców no i dla mnie oczywiście też.

A teraz muszę zabrać się do pracy – dopilnować wszystkiego…

Dom

buduję dom na skale
wysoko na szczycie
wiatr tu nie dotrze
ani zły los

buduję dom na obłoku
blisko nieba
spoglądam w dół
na zieleń łąk

buduję dom na rozdrożu
na prawo droga
do raju
na lewo życie

buduję dom dla ciebie
przyjdź bosą stopą
przynieś mi
kroplę rosy

Witaj mi

Witaj mi wieczorna pani
w połatanym płaszczu
ty na progu i na schodach
ja cicho za drzwiami

Po łąkach i po ogrodach
polnymi drogami
zagubiona na bezkresie
duszo niepokorna

jeszcze miałem sny wyśnione
w pozłocie poranka
nie na próżno w obudzeniu
i cienie na ścianie

Myśli moje niespełnione
noc w rozkojarzeniu
niespokojne me kochanie
północne i ciche

Ciągle jeszcze twoje imię
przebrzmiewa i tli się
zostań tutaj choć na chwilę
na nocną godzinę

Pocałunek

grzech twój na niby
płacz twój na niby
żal twój na niby
śmiech twój na niby

ból twój prawdziwy
łza twa prawdziwa
noc twa prawdziwa
dzień twój prawdziwy

sen twój ostatni
oddech ostatni
ust smak ostatni
niebo ostatnie

jutra już nie ma
dzisiaj już nie ma
wczoraj już nie ma
ciebie już nie ma

a tylko ten jeden pocałunek, który wypaliłaś na moich ustach jak znamię, jak piętno mojej przynależności do ciebie teraz i zawsze i na wieki wieków

Nic

do gwiazd do gwiazd
mój lot mój sen
zgubiony w nieprzytomnym czasie
i noc i noc
rozpala się
i jeszcze jeden dzień za nami

tak jakby nic
już nie był wart
piasek skrzypiący pod stopami
szum fal i mew
zachrypły krzyk
i zachód słońca nagle zda się

a w misce fal
w potoku dni
żegluję nocą aż do rana
i liczę dni
i liczę sny
i nie poddaję się milczeniu

do gwiazd do gwiazd
mój wiedzie los
i ścieżka moja zapomniana
tak jakby nic
już nie był wart
mój sen w bezgwiezdnym nieistnieniu

Imię róży

Myślisz że znasz mnie
bo widziałeś
ślad mojej bosej stopy
na piasku pustyni?
Tylko ona – noc – zna mnie dobrze
bo widziała
krople rosy na moich policzkach

Myślisz że rozumiesz mnie
bo przeczytałeś
moje posłanie
na zapoconej szybie?
Tylko ona – ciemność – zna mnie dobrze
bo ukrywa
pod swoim płaszczem moją zmęczoną twarz

Myślisz że znasz moją tajemnicę
bo zajrzałeś
na dno kubka z którego
piłem moją poranną kawę?
Tylko ona – samotność – wie dobrze
jak smakuje
przebudzenie po nieprzespanej nocy

W ciemności samotnej nocy
powtarzam jak modlitwę
błogosławione imię
róży