pozbieram płatki kwiatów jabłoni
żeby zachować miękkość twych dłoni
posypię włosy twe gwiezdnym pyłem
byś pamiętała że z tobą byłem
jak księżyc w sosny zbłąkany cieniu
wydzieram usta twe zapomnieniu
i nim na liściach osiądzie rosa
zabłądzę w twoich bezkresnych włosach
