Naznaczony twoim znakiem
wzywam ciebie nocą ciemną
i samotny pod zodiakiem
czekam tutaj – nadaremno
Na bezkresie Mlecznej Drogi
zabłądziłem w środku nocy
gdzie za niskie moje progi
wpółprzymknięte moje oczy
Stąd do nieba kilka kroków
nieboskłonu ścieżka kręta
i twarz moja w nocy mroku
dłoni twoich nie pamięta
Jeszcze tylko na bezkresie
czasu co się nie przydarzy
wiatr twój zapach mi przyniesie
i wspomnienie twojej twarzy

