Dobrze mi tu, odpoczywam, mam dużo czasu dla siebie, dla rozwijania swoich zainteresowań, na poukładanie myśli, zaległości kulturalne i intelektualne.
Trochę dokucza mi kręgosłup ale to skutek przeszłości no i nie oszukujmy się znak czasu:)
Dzisiaj na „Kulturze” oglądałam wspomnienia artystów kabaretowych (Tyma, Gołasa, Młynarskiego i innych z tego okresu…) o Jerzym Dobrowolskim. Wypowiedzi były nie tylko jako o artyście ale i jako człowieku, wypowiadała się o nim również ostatnia żona, siostra… Był bardzo ciekawą, specyficzną ososbowością.
Zdzisiu jest w pracy, wszystko mi przygotował, zaopatrzył we wszysko. Rano na laptopie zastałam przyklejoną karteczkę z serduszkiem i powitaniem na dzień dobry. Słodko…:)
Rano ze względu na pogodę nie byłam na spacerku, zrobiłam rytuały. Teraz się rozjaśnia i kusi mnie wyjście. Potem po kąpieli nie będzie to realne.
