smutno…

… mi… Do diabła!

Jak orchidea pośród polnych kwiatów
ze wszystkich kobiet najpiękniejsza
Czarodziejko wieczornej godziny
jedyna moja Miłości

Uplotłem koszyk z księżycowej poświaty
żeby zebrać naręcza słów jak obłoki
ustawić je za sobą w równym szeregu
dla Ciebie Kochana

Ze wszystkich słów najpiękniejsze Twoje imię
niosę w ciemną noc jak pochodnię
modlitwy która zbawi mnie i zaprowadzi
do Twoich ust

Jolanto… Jolu najsłodsza…