Fiołek

Jesteś – jak nieuchwytna czerwień zorzy
O poranku… W płomieniach malw i róż
Lekkimi krokami wybiegasz naprzeciw słońcu
A włosy twoje splątane nadmorską bryzą
Niesyta pieszczot twoja aksamitna skóra
Tylko kropla rosy chłodzi jej gorączkę
Albo leciutki dotyk moich warg…

Kiedy sycę je słodyczą twojego imienia…