Obcość

obcy w tym domu
moim – nie moim
pośród ścian których nigdy nie dotknął
twój miękki cień

samotny w tym świecie
moim – nie moim
którego nigdy jeszcze nie rozjaśniła
twoja radośnie uśmiechnięta twarz

spragniony w tym łóżku
moim – nie moim
tak pustym bez zapachu twoich włosów
na samotnej poduszce

bez twoich dłoni
bez twoich ust
bez twoich włosów
bez twojego uśmiechu

… ginę …