Czasem jestem tylko cieniem
u twoich stóp
niezauważony nieistotny
sam cieniem pozostaję w cieniu
codzienności
przyzwyczajeń
czekam na ten jeden dzień
kiedy i dla mnie zaświeci
słońce
kiedy wyjdę z cienia
ja – cień
i stanę obok ciebie
trzymając cię za rękę
