Noc

pozbieram płatki kwiatów jabłoni
żeby zachować miękkość twych dłoni

posypię włosy twe gwiezdnym pyłem
byś pamiętała że z tobą byłem

jak księżyc w sosny zbłąkany cieniu
wydzieram usta twe zapomnieniu

i nim na liściach osiądzie rosa
zabłądzę w twoich bezkresnych włosach