Chciałem Ci wiersz napisać, z tysiącami słów
Splecionych niby kwiaty w ornamentów rymie
I nie umiałem znaleźć, o, daremny trud,
żadnego tak pięknego, jak Twe słodkie imię.
Chciałem Ci wyznać miłość w korowodzie barw
i niebo podarować, wyskrzone gwiazdami…
Cóż, stoję tak przed Tobą – i milczeniem warg
formuję Twoje imię jak most między nami,
jak odwieczną litanię do nieznanych bóstw,
jak zawiłe zaklęcie, formułę tajemną…
I serce moje drżące i gorączka ust,
i Twoja twarz, Jolanto, tak blisko przede mną…
