buduję dom na skale
wysoko na szczycie
wiatr tu nie dotrze
ani zły los
buduję dom na obłoku
blisko nieba
spoglądam w dół
na zieleń łąk
buduję dom na rozdrożu
na prawo droga
do raju
na lewo życie
buduję dom dla ciebie
przyjdź bosą stopą
przynieś mi
kroplę rosy
