Witaj mi

Witaj mi wieczorna pani
w połatanym płaszczu
ty na progu i na schodach
ja cicho za drzwiami

Po łąkach i po ogrodach
polnymi drogami
zagubiona na bezkresie
duszo niepokorna

jeszcze miałem sny wyśnione
w pozłocie poranka
nie na próżno w obudzeniu
i cienie na ścianie

Myśli moje niespełnione
noc w rozkojarzeniu
niespokojne me kochanie
północne i ciche

Ciągle jeszcze twoje imię
przebrzmiewa i tli się
zostań tutaj choć na chwilę
na nocną godzinę